Odnawianie starej toaletki

Sosnowa toaletka pochodząca prawdopodobnie z połowy XX wieku pokryta była mazerunkiem, czyli malowaniem imitującym usłojenie drewna.  Na pierwszy rzut oka jej stan nie wydawał się najgorszy, była trochę pobrudzona farbą, brudna i porysowana, jednak na w mojej ocenie należała jej się gruntowna metamorfoza.

Rozebranie toaletki na części

Rozpocząłem od rozebrania toaletki na możliwie najmniejsze elementy. Odkręciłem stare gałki, usunąłem plecy, które zrobione były z dykty, stare zatrzaski kulkowe drzwiczek, podpórki półek oraz drzwiczki, które niestety podczas demontażu pękły na pół i musiałem je skleić. Rozmontowałem także szuflady, które były pozbijane na solidne gwoździe o długości 5 cm.

Usuwanie starej farby z toaletki

Następnie przystąpiłem do usunięcia starej powłoki, która pokrywała fronty szuflad oraz drzwiczki. Pierwsze warstwy usunąłem za pomocą żelu do usuwania powłok malarskich. Usuwanie to polega na posmarowaniu powierzchni specjalnym preparatem, który po kilkunastu minutach rozpuszcza farbę na tyle, że można ją usunąć szpachelką lub cykliną. Kolejne warstwy usunąłem przy pomocy szlifierki z papierem ściernym o gradacji 60-80. Szlifowania nie robiłem do uzyskania idealnej powierzchni, ponieważ już na tym etapie stwierdziłem, że fronty są nie do odzyskania i postanowiłem je pokryć dębowym fornirem.

Szpachlowanie ubytków w drewnie

Wszystkie ubytki na drzwiczkach toaletki oraz frontach szuflad uzupełniłem białą szpachlą do drewna. Po wyschnięciu wyszlifowałem szpachlówkę. Czynność tą powtarzałem do uzyskania zadowalająco gładkiej powierzchni wszystkich elementów.

Fornirowanie frontów szuflad i drzwiczek toaletki

Zniszczone powierzchnie frontów szuflad i drzwiczek toaletki postanowiłem okleić dębowym fornirem. Płaty okleiny musiały być połączone na środku frontów. Aby łączenie było jak najdokładniejsze, cięcie forniru robiłem na zakładkę. Po wstępnym przycięciu okleiny położyłem jeden płat zachodzący lekko na drugi i posklejałem je taśmą malarską, aby się nie przemieszczały. Następnie wzdłuż liniału przeciąłem ostrym nożykiem oba płaty na raz. Oczywiście nie było to wykonane jednym cięciem, tylko kilkoma prowadzonymi po tej samej linii.

Mniejsze elementy, jak krawędzie przyklejałem za pomocą białego kleju, który po wyschnięciu staje się przezroczysty. Po nałożeniu kleju na elementy ściskałem je za pomocą ścisków stolarskich i wymyślnej kombinacji deseczek, aby cała powierzchnia była możliwie równo dociśnięta. Niestety nie jestem w stanie powiedzieć co to jest za klej, ponieważ dostałem go w słoiku od fachowców, którzy pomagali mi oklejać części do jednego z wcześniejszych projektów.

Większe powierzchnie przyklejałem za pomocą kleju kontaktowego w sprayu STA-PUT. Obie klejone powierzchnie trzeba było pokryć równą warstwą kleju, odczekać koło 5 minut, a następnie złączyć je i docisnąć gumowym wałkiem. Zaokrąglenia dodatkowo ściskałem za pomocą pasów, aby jak najdokładniej przykleić okleinę.

W kolejnej fazie pracy pozbywałem się nadmiaru forniru. Większe różnice usuwałem za pomocą nożyka, mniejszych pozbywałem się za pomocą małego struga. Na koniec ranty wygładzałem papierem ściernym o gradacji 120.

Szczeliny, które zostały pomiędzy kawałkami okleiny uzupełniłem woskiem w pałeczkach o możliwie zbliżonej barwie. Taśmą malarską okleiłem uzupełnianą szczelinę, a po nałożeniu wosku jego nadmiar spolerowałem szmatką bawełnianą.

Politurowanie forniru

Wszystkie oklejone fornirem elementy pokryłem najjaśniejszą politurą szelakową. Na początek zagruntowałem powierzchnie 5% roztworem, a następnie kolejno po 5 warstw politury o stężeniu 15%, 10% i 5%. Co 3-4 warstwy wszystko przecierałem watą stalową 0000.

Czyszczenie starych zawiasów

Zawiasy toaletki również pokryte były farbą, którą ściągnąłem za pomocą żelu do usuwania starych powłok malarskich. Następnie przejechałem je małą miedzianą szczotką na multinarządziu typu dremel. Żeby tego było mało, wypolerowałem zawiasy pastą tempo i już świeciły się jak należy.

Przygotowanie elementów do malowania farbą kredową

Wszystkie zewnętrzne powierzchnie szafki przygotowałem przecierając całość papierem ściernym o gradacji 120. Wszystkie elementy, które nie trzymały się jak należy skleiłem, a dziurki i nierówności zaszpachlowałem.

Malowanie białą farbą kredową

Wnętrze toaletki, które miało pozostać surowe, odciąłem za pomocą taśmy malarskiej. Całość pomalowałem kilkoma warstwami białej farby kredowej. Pomiędzy warstwami całość lekko przecierałem papierem ściernym. Po wyschnięciu farbę zabezpieczyłem satynowym lakierem do farb kredowych.

Olejowanie drewna sosnowego

Wszystkie elementy, które zostały pozostawione w naturalnej sośnie (wnętrze toaletki i szuflady), oraz docięte nowe dna szuflad i plecy toaletki zabezpieczyłem dwoma warstwami oleju lnianego.

Składanie starych szuflad

Szuflady złożyłem z powrotem wykorzystując stare dziury po gwoździach. Aby trzymały się dobrze, włożyłem w otwory wykałaczki, skróciłem do odpowiedniej długości, a dopiero później wbiłem w nie gwoździe. Nowy spód przymocowałem również kilkoma mniejszymi gwoździkami, aby wszystko nabrało odpowiedniej sztywności. Na koniec ozdobiłem szuflady szaro-białymi gałkami ceramicznymi.

Ostateczny montaż toaletki

Przed przybiciem pleców, korzystając ze swobodnego dostępu od tyłu, zamontowałem zatrzaski drzwiczek. Zmieniłem stare zatrzaski kulkowe na zaciskowe zatrzaski rolkowe. Następnie przykręciłem drzwiczki, również uszczelniając stare otwory wykałaczkami. Nie wiem dlaczego, ale drzwiczki przestały pasować, pomimo wykorzystania starych otworów i zawiasów. Wyregulowałem więc drzwiczki tak, aby nie zawadzały przy otwieraniu i zamykaniu. Zawiasy splatanie nie posiadają żadnej regulacji, więc trzeba było pokombinować przy wkręcaniu zawiasów. Kiedy już wszystko dzialało jak należy, przybiłem plecy toaletki oraz zwieńczyłem pracę dokręcając nowe gałki meblowe.

Grzesio
Grzesio Odpowiedz 27 listopada 2018 (08:25)
Noo profesjonalna robota i świetna fotorelacja Panie Łukaszu :)
OdnowioneMeble.pl
OdnowioneMeble.pl Odpowiedz 28 listopada 2018 (07:10)
Dziękuję Panie Grzegorzu :) Wiesz, że zawsze staram się tak, jak tylko potrafię.
Iwonna
Iwonna Odpowiedz 3 grudnia 2018 (12:51)
Jestem pod wrażeniem. Wyszło wspaniale. I ten pomysł na zachowanie naturalnego drewna. Brawo !.
OdnowioneMeble.pl
OdnowioneMeble.pl 7 stycznia 2019 (11:50)
Dziękuję. Bardzo się cieszę, że podoba się Pani moja realizacja.
Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany